poniedziałek, 11 sierpnia 2014

O tym jak Kurpie dawniej fajkę palili

Słownik Języka Polskiego podaje, że stereotyp to "uproszczony obraz kogoś lub czegoś, zwykle oparty na częściowo fałszywych sądach, funkcjonujący w świadomości społecznej i niełatwo zmieniający się". Taka definicja wystarczy nam na potrzeby tego wpisu. Zastanówmy się bowiem, czy w kwestii nagminnego palenia tytoniu przez Kurpiów mamy do czynienia ze stereotypem czy prawdą?

Przeglądając Zarysy domowe (1842) Kazimierza Władysława Wójcickiego, natknąłem się na następującą charakterystykę Kurpiów:
"Nigdzie więcej nie palą tytuniu jak tu na puszczy. Kurp nie ruszy się bez fajki, dzieci nawet od lat 12 przejmują ten nałóg."
Czyżby więc nasi przodkowie nawet dzieci narażali na zgubne wpływy nałogu? Opinia Wójcickiego w XIX i XX wieku nie była odosobniona. Jeszcze przed Wójcickim identyczny niemal pogląd wyraził Wincenty Hipolit Gawarecki, którego zdanie przepisał właściwie słowo w słowo cytowany wyżej Wójcicki. W 1903 roku bystry obserwator stosunków międzyludzkich na Kurpiach, Dominik Staszewski, pisał jak to "mężczyźni wszyscy palą bez wyjątku fajeczki, zresztą z tytuniu w gatunku najlichszym". "Fajeczkom" miało towarzyszyć piwo kozicowe. Staszewski podkreślał zresztą, że tytoń wraz z piwem i ubiorami kobiet to jedyne zbytki, na które Kurpie sobie pozwalają.

Ostatnie słowo na temat nałogu palenia na Kurpiach przed II wojną światową wyraził Adam Chętnik. Niestrudzony badacz regionu zapewnia, że od czasu Gawareckiego, a więc lat 30. XIX wieku, niewiele się zmieniło. Nałóg na Kurpiach miał trwać z powodzeniem już od 100 lat. Chętnik w Pożywieniu Kurpiów (1936) opisywał zmienność zwyczajów palących. Pod koniec XIX wieku mieli oni bowiem na Kurpiach palić tylko duże drewniane fajki i "małe kawalerskie fajecki". Podczas I wojny światowej z braku tytoniu mieli ponoć Kurpie palić suszone zielę, w tym m.in. koniczynę i... nać kartoflaną!

W latach 30. XX wieku przy fajkach pozostali starsi, a młodzież lubowała się w papierosach, zakręcanych w papier lub bibułki.  A co z tabaką? Ten sposób na zażywanie tytoniu nie był popularny w naszym regionie. Z Kaszubami namiętnie wciągającymi tabakę byśmy się nie dogadali. Tym bardziej, że wśród mieszkańców Puszczy Zielonej naśmiewano się z zażywających tabakę. Śpiewano:

To Ci kawaler,
Co za pokraka!
Już ci mu z nosa
Ciece tabaka...

Tuż po I wojnie światowej na Kurpiach rozpoczęto nawet uprawę własnego tytoniu, ale państwowe regulacje zmusiły mieszkańców Kurpiowszczyzny do zaniechania tej działalności. W tym miejscu warto dodać, iż w 1922 roku władze II RP ustanowiły na obszarze kraju Polski Monopol Tytoniowy, któremu podlegała produkcja, import i sprzedaż wyrobów tytoniowych. Monopol był dziedzictwem po zaborcach. Funkcjonował bowiem przed 1918 rokiem w Galicji i na terenach zaboru rosyjskiego. Nie dziwią więc kurpiowskie trudności z produkcją tytoniu. A jakie marki mógł palić Kurp, którego stać było na kupno papierosów? Ówczesne nazwy robią wrażenie: "Egipskie Specjalne", "Złota Pani", "Sokoły", "Wanda" i "Aromatica" to marki z lat trzydziestych. Czyż nie brzmiały pięknie?


Wydaje się, że nałóg palenia tytoniu na Kurpiach to nie tylko stereotyp. Uboga ludność uzależniona do tytoniu przemawia do naszej wyobraźni szczególnie wtedy, gdy na starej fotografii czy rycinie ujrzymy tego czy innego Kurpia z fajką, lub papierosem w ustach. Poniżej parę przykładów:

(Kurpie z Dylewa na fotografii z 1890 roku. Fajka w ustach nieodłączna u pana po prawej)


(Kurpiowski bursztyniarz)



(Na rysunku z "Atlasu Geograficznego..." Bazewicza (1907) Kurp "kurzy" fajkę aż miło ;) )


(Na koniec mój faworyt. Zebranie gminne w Dylewie w 1913 roku. Może nie widać zbyt dobrze ale prawie każdy chłop ma w ustach papierosa lub fajkę!)

PS. Na koniec żeby nie było wątpliwości: autor palenia tytoniu nie poleca!

Bibliografia:
  • A. Chętnik, Pożywienie Kurpiów. Jadło i napoje zwykłe, obrzędowe i głodowe, Kraków 1936
  • W. H. Gawarecki, Pamiętnik historyczny płocki, T. II, 1830
  • D. Staszewski, Moralność i umoralnienie Kurpiów, Płock 1903
  • K. W. Wójcicki, Kurpie-Gocie [w:] tenże, Zarysy domowe, T. III, 1842
  • R. Kuzak, Wyzysk pełną gębą! Monopole skarbowe w międzywojennej Polsce, "Ciekawostki historyczne", 14 października 2012

Autor: Łukasz Gut

wtorek, 29 kwietnia 2014

Kurpiowskie kościoły

Kościół rzymskokatolicki stosunkowo późno dotarł na tereny puszczy kurpiowskiej. Rozwój Kościoła na tym terenie związany jest ściśle z Jezuitami, którzy dotarli na tereny puszczańskie w połowie XVII stulecia. Pierwszymi duszpasterzami puszczy byli jezuici, którzy w 1609 roku założyli w nieodległej Łomży własne kolegium. Jezuici na stałe osiedlili się w Myszyńcu ok. 1650 roku. 22 grudnia tegoż roku król Jan Kazimierz nadał wiosce przywilej na organizowanie trzech targów, z których dochody były przeznaczane na utrzymanie nowo zbudowanego kościoła.

Jezuici sprawnie ewangelizowali tutejszą ludność, głosząc naukę Chrystusa nie tylko w samym Myszyńcu, ale także odbywając wyjazdy do innych wiosek, gdzie udzielali sakramentów i odprawiali msze święte. Według W. Jemielitego w 1796 roku naliczono aż 489 takich wyjazdów!

Puszcza na kolejną kurpiowską parafię musiała czekać prawie równo 90 lat. W 1740 roku powstała parafia w Kadzidle w skład której weszło m.in. 15 wiosek z dotychczasowej parafii w Myszyńcu. Chronologicznie następne parafie na terenach puszczańskich, czyli Turośl (1821) i Lipniki (1838) to już XIX wiek. Największa część kurpiowskich parafii powstała już w XX stuleciu,

Warto na tym tle ponad 350 lat obecności Kościoła na terenach Puszczy Zielonej, przypatrzeć się tutejszym świątyniom, które na archiwalnych zdjęciach, tylko zyskują.

Nieistniejący kościół w Myszyńcu - parafia pw. Trójcy Przenajświętszej
Żródło: Adam Chętnik, Puszcza kurpiowska, Warszawa 1913.
Kościół w Kadzidle - parafia pw. Ducha Świętego
Źródło: "Czytelnia dla Wszystkich", R.1, nr 33 (5 sierpnia 1904).

Kościół w miejscowości Łyse - parafia pw.  św. Anny
Żródło: Adam ChętnikPuszcza kurpiowska, Warszawa 1913.

Kościół w Dąbrówce - parafia pw. św. Anny
Żródło: Adam ChętnikPuszcza kurpiowska, Warszawa 1913.

Może któryś z szanownych czytelników ma chęć napisania obszerniejszego artykułu na temat któregoś z kurpiowskich kościołów? Każdy pomysł przyjmę chętnie!

Bibliografia:

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Kurpiowskie historie

Witajcie!

Ten blog powstał jako uzupełnienie strony Kurpie - historia i trwanie dostępnej na facebooku. Do bloga skłoniła mnie chęć publikowania tekstów dotyczących historii Kurpiowszczyzny, ilustrowanych fotografiami czy filmami.

Chciałbym aby jak największa liczba czytelników włączyła się do inicjatywy opisywania przeszłości Kurpiów. Jestem otwarty na wszelkie propozycje!